Rozdział 9
"Chwila szczęścia"
O godz. 2.37 Angelika się obudziła.
Brzuch bolał ją jeszcze mocniej.
Obudziła Martina i zaczęła się rozmowa.
-Kotku, obudź się...-Powiedziała szeptem.
-Co się dzieje?-Zapytał zaspany Martin.
-Nie wiem... Brzuch mnie mocno boli... Nie mogę wytrzymać.-Odpowiedziała.
-Co!?-Zerwał się z łóżka Martin.
-Jak myślisz co to ? -Zapytała.
-Nie wiem... Który dzisiaj?
-Dziś ? Chyba ósmy maja. A o co chodzi ?
-Na kiedy miałaś termin porodu ?!
-Ja... O jej zapomniałam! Na dzisiaj!
-Poczekaj tu i się nie denerwuj!
Martin pobiegł do telefonu i zadzwonił do szpitala.
Po chwili przyjechali i ją zabrali...
Angelika nie wiedziała czy panikować czy się cieszyć.
_____________________________________________________________________________
Po jakimś czasie było już po wszytskim.
Angelika i Martin czekali aż lekarze przyniosą ich dziecko.
I w końcu... zobaczyli je.
C.D.N.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz