wtorek, 31 maja 2011

Opowieść pt. "Tajemnica" - Rozdział 8

Rozdział Ósmy
"Co teraz zrobić ?!"

Angelika biegnąc do domu potknęła się, a brzuch bolał ją przez całą noc.
Jednak dziewczyna wbiegła do domu i powiedziała o wszytskim Martinowi.
-Kochanie!!! Musisz to zobaczyć!!! Chodź szybko!!!
-O co chodzi ? Co się stało ?
-Opowiem Ci o wszytskim...
-Dobrze... Ale lepiej usiądź...
Angelika usiadła i mówiła dalej.
-Byłam w domu Margaret, ale nikt nie otworzył drzwi.
Postanowiłam, że sprawdzę czy są otwarte, nacisnęłam na klamkę i weszłam do środka.
Chciałam znaleść jakiś stolik, na którym można by położyć kwiaty.
Na dole nie znalazłam wolnego stolika więc poszłam na górę.
Schody były bardzo stare...
Weszłam do pokoju, który był chyba jej sypialnią.
Przy łóżku, przypominającym coś dziwnego, stał stolik.
Położyłam na nim wazon i zeszłam na dół.
Chciałam zobaczyć czy nie ma jakiś śladów czegoś,
co mogło być związane z krzykami ostatniej nocy.
Znalazłam coś...
-Co to było ?
-Tttoo... Byyłł... To był martwy Sim!!!-Powiedziała przestraszona Angelika.
-Co ? Żartujesz tak ?
-Nie!!! Oszalałeś?! Mówię prawdę! Tylko prawdę! Widziałam go!
-No dobrze wierzę Ci... Chodźmy tam na chwilę.
-Ja nigdzie nie idę.
-Dlaczego ? Boisz się ?
-Nie... Poprostu nie chcę... Nie chcę go znów widzieć!
-No dobrze pujdę sam... Poczekaj tu dobrze ?
-Dobrze... Poczekam... Ale wierzysz mi naprawdę ?
-Tak, oczywiście...
-A co my teraz zrobimy?
-Nie wiem... Niedawno się wprowadzaliśmy, a wolnych mieszkań nie ma zbyt wiele...
-Czyli chcesz tu zostać ?
-Nie mówię tego...
-To co chcesz zrobić ? Ja nie mam zamiaru tu mieszkać, przy Margaret!
-Zastanowimy się jutro, dobrze ?
-Nie wiem... No... Niech będzie...
Właśnie w tym momencie Martin pocałował w policzek Angelikę i poszedł na chwilę do ogrodu sąsiadów.
Gdy zobaczył tego Sima, wziął do ręki telefon i zadzwonił na policję.
Jakiś czas później przyjechali i zabrali tamtego Sima.
Wieczorem Martin przytulił czule Angelikę i pocieszył ją.
Potem poszli spać.
Angelika nie mogła spać z tym okropnym blem brzucha i z myślą o tamtym Simie, ale w końcu zasnęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz