środa, 25 maja 2011

Opowieść pt. "Tajemnica" - Rozdział 4

Rozdział Czwarty
"Co to za hałas?"

Po długiej rozmowie Szulcowie położyli się do snu.
Jak zawsze Martin zasnął szybciej, a Angelika rozmyślała.
Była już północ gdy Angelika usłyszała dziwny hałas.
Na początku się przestraszyła, czyli wtedy gdy usłyszała krzyk.
Zaczęła się rozglądać po pokoju, później podeszła do okna.
Wyjrzała zza białej firanki i zobaczyła dwie ciemne postacie stojące w ogródku sąsiadów.
Było tak ciemno, że nie widziała kto to, ale miała pewność, że stoi tam Margaret.
Widziała też jakąś inną Simkę, ale niższą.
Nagle doszła jej do głowy myśl, że może to być Margaret wraz z tą osobą, 
która pierwszego dnia stała przy oknie.
Gdy usłyszała jeszcze dwa krzyki podbiegła do łóżka by obudzić Martina.
-Kim jesteś ? Co się dzieje ? - Zapytał Marin szeptem, bo był bardzo zmęczony.
-To ja Angelika... Od sąsiadów słychać jakieś głośne krzyki i nie mogę spać... 
-Z strony domu Margaret ?
-Tak, z ich ogrodu...
Martin wstał z łóżka i wyjrzał przez okno.
-Ja nic tam nie widzę... Nikogo tam nie ma.
Angelika zdziwiona wyjrzała przez tamte okno.
-Rzeczywiście... -Powiedziała po cichu.
-Może Ci się przesłyszało.
-Nie! Naprawdę było słychać krzyki! Widziałam tam dwie osoby.
-No dobrze rozumiem i wierzę Ci...
- I co teraz zrobisz ?
-Co mam robić o tej godzinie ? Pójdę spać, a jutro możemy ewentualnie się zapytać...
-Ehhhh... No dobrze. Przepraszam, że Cię obudziłam...
-Nic się nie stało. 
Pójdę jeszcze na chwilę na dół, 
bo nie pamiętam czy zamknąłem drzwi na zamek...
-Dobrze...
Angelika gdy Martin zszedł na chwilę na dół podeszła do okna.
Nie widziała już tam nic. 
Pomyślała "Martin ma rację... Może mi się tylko wydawało ? Krzyki były takie realistyczne... Zapytamy jutro... Ale chce mi się spać.."
Po tych myślach położyła się do łóżka, przykryła i... zaczęła spać.


C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz